Kategorie: Wszystkie | vegan | wymazy | wypoty
RSS
środa, 02 czerwca 2010
awariawinampa

awariazelazka

GWPNWD

GWPNWD

siejara.jarasie

 

rebelbaba

poniedziałek, 17 maja 2010
.ci

Ale kogo to obchodzi, że taki pojazd? Taki długi ale konretny. Bez grymasu i bez mrugnięcia okiem. Obok powszechnego zbicia tematu na terenie całego ośrodka naszego szpitala. Kołowrotek nastrojów. Taneczna burza i powódź słów o trudnym znaczeniu. Kompromis osiagalny. Pozostaje odczekać. Odszczekać. Odblokować zapchany kibel całego życia. Powszechne spuszczenie nieczystości kanałami tajnych zabudowań myśli. Na zawsze zepchnięcie za siebie schematów płci i uzurpowanych tożsamości. na wspak. ku.przy.szlo.o.s.ci.

niedziela, 14 marca 2010
nie opowie

nie

niedziela, 21 lutego 2010
raz

Na granicy dobra i zła. Raz Ty. Raz ja. Bezdotykowe aparaty do oddychania kontrolowane pilotem wyobraźni. Wizualizacja stanu powszedniego. Smak słodko zanimowany bez szumów i drgań obrazu vhs. Profesjonalna kopia rzeczywistych bytów. Umalowane, ubrane, wydepilowane, powstałe poczas obróbki termicznej w światłach reflektorów i blasku splendoru. Czysta stymulacja codziennego zapotrzebowania na egzystencjalny odpoczynek. Polemika ciał - bezwzględna walka materii.

Kokosowo

Bounty i czekolada kokosowa

Zainspirowana przepisem vegan bounty  stąd w przypływie kokosowej energii zrobiłam bounty i czekoladki kokosowe.


Przepis na czekoladki


Sładniki:
150g ciemnej czekolady
1 filiżanka kakao
1 filiżanka mleka kokosowego
3 łyzki margaryny lub tłuszczu kokosowego
500 g cukru pudru
1 łyżeczka aromatu waniliowego

Wykonanie:
Rozdrabniamy czekoladę - mieszamy ją z cukrem pudrem i kakao.
W między czasie podgrzewamy mleko kokosowe z margaryną (lub tłuszczem kokosowym) i aromatem waniliowym, którymi po podgrzaniu zalewamy sypkie składnii i mieszamy do rozpuszczenia czekolady (nie gotujemy!)

Nasępnie przekładamy do formy, np. wyłożonej folią aluminiową i po ostygnięciu wstawiamy do lodówki na kilka godzin.
Po wyjęciu z lodówki kroimy na małe kosteczki - czekolada rozpływa się w ustach.

piątek, 08 stycznia 2010
.r.r.

W pustym mieszkaniu puste głowy, puste stany umysłów - pustostany... Zgwałcone myśli bezpowrotnie zdeptane brudnymi słowami, wulgarnym bełkotem, paplaniną bezkształtnych wykrztuszeń. Oplute historie bezkrytycznych egoistów przecierane mokrą szmatą. Brutalne opowieści fabrycznych przypadków. Cios w plecy. Nóż na gardle. Chwilowa nieuwaga i koniec życiowej przypadłości. Bez bólu, bez wspomnień, bez was i waszego szyderczego poklepywania po plecach. Krach systemu moralności. Bezwzględna walka o sztucznie zmaterializowane przyjemności. Taniec chocholi w pracy, szkole, na brudnych ulicach... Tańcz! Tańcz szybko! Tańcz! Nie możemy spóźnić się na renesans rewolucji!

niedziela, 03 stycznia 2010
.żeby.

Żeby nie oszaleć próbuje zwariować. Żeby odnaleźć prawdę uciekam w kłamstwa. Bez odpowiedzi na tyle pytań wciąż idąc przed siebie gnam do przodu. Odczuwam siebie jako oszustwo wobec zastanej rzeczywistości. Zbędny przecinek w zdaniu. Niedopowiedzenie niemożliwości. Historia jednej pomyłki ciekawa ale fałszywa. Podróbka potrzeb. Bezkształtna masa niezrozumiałych uczuć niemożliwości. Skorygowane błędy w życiu zmazane korektorem beznamiętności i aseksualnej reprodukcji. Bez narodzin nowości -tkwienie w jednym miejscu od setek milionów lat. To puste człowieczeństwo zezwierzęcone ze skostniałym systemem nie-wartości i zasadami nielegalnego savoir-vivre. To właśnie ten jeden byt jak milion bytów. Miliardy uczuć. Eksplozje niedopowiedzeń. Ekstremum poczucia nie-tożsamości. Choć nowe miejsca, nowi ludzie, sny... nic nie zagłuszy tej wewnętrznej samotności.

z.z.z.

zniszczenie zło zapomnienie.

Nie opowiem tej historii. To tabu. Trzeba uderzyć dziś z prawej strony. Jutro z lewej. Po jutrze kopiemy leżącego. Ten kto wstał i tak przegrał. Nie ma szans na opowiedzenie prawdy. Nie ma szans na poznanie tej tajemnicy. Tabu. Tabloid zapisany bezmyślną czcionką. Times new roman, georgia, arial. Skreślone, podkreślone, wymazane, wypunktowane. wykrzyknik (sic!). Gratka dla czytelnika. Karma dla mas - dla nas. Fałsz czy prawda? Zgaduj zgadula. Nie ma jednej odpowiedzi. Opisy przyrody, opisy krajobrazu. Zamazane nenufary, pointylizm przypadku. Odhaczone życiorysy nikogo i każdego. Po raz kolejny biała strona prawdy. Po raz kolejny pognieciona kartka w śmietniku codzienności. Śmieci świata łączcie się! Opanowanie sytuacji już nie możliwe. Poza kontrolą najmniejszy gest, łza, strumień westchnień. Kolejne faux pas. Bezład totalności. Ścierwo na balkonie. Smród schowany do szafy. Zakopany dewiantyzm uczuć. A wszystko w trosce o Wasze dobro!

 
1 , 2